3. Kilka dni przerwy to nic dziwnego, że Miśkowi chce się już jebać. Co prawda, od początku majówki klei się do Lisa, ale dzisiaj najchętniej nie kończyłby tylko na przytulaniu i głaskaniu. Wczoraj myślał o lodziku z polewą, dziś już chce konkretnie kochać się. Do tanga trzeba dwojga... Lisek nie miał ochoty, ale przynajmniej trochę possał Misiowi, a potem kiział sutki, podczas gdy Misio sobie walił i zalał brzuszek...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
czytasz?
napisz coś, skomentuj...