[NSFW] [+18] | Strona dla osób +18
Czytasz, masz swoje przemyślenia? Napisz kilka słów w komentarzu pod postami albo napisz maila homislog(at)gmail.com. Wasz odzew to motywacja dla dalszego publikowania wpisów.
piątek, 14 sierpnia 2020
środa, 29 lipca 2020
20.7.28. Uff... jak gorąco...
Podsumowanie nie jest dostępne.
Kliknij tutaj, by wyświetlić tego posta.
sobota, 25 lipca 2020
20.7.25. Niedźwiedź na nogach
20.7.25. - Czy może Miś, uśmiechnąć się dla mnie? - zagaił Lis.
Miś wykonał nieznaczny ruch kącikami ust.
- A tak jeszcze bardziej?
- Przecież uśmiecham się. - odparł Miś, ale zaraz poprawił wyraz twarzy, uśmiechem numer 725.
Ciężko być pogodnym, gdy ten smutek w Misiu, kręci się wokół Liska...
Na dniach, minęło 7 lat od pierwszego spotkania Misia z Liskiem. Ta rocznica oraz ostatnie wydarzenia, skłaniają Misia, aby zastanowić się nad przyszłością.
W którą stronę podążyć ?
Miś potrzebuje zacząć, twardo stąpać na nogach, a w kroku mieć więcej asertywności, a mniej rozmyślań.
wtorek, 21 lipca 2020
20.7.21. (nie)dopasowani
20.7.21. Kiedy Miś zdobędzie się na odwagę, by wyznać Liskowi, że aby spełniać się seksualnie, potrzebuje innego partnera?
A gdy to powie, co to będzie oznaczało dla ich dalszego związku?
Z drugiej strony, jakby to sobie Miś wyobrażał, gdyby był taki trzeci do pary?
Czy Miś, kiedy naszłaby go ochota, pobawić się konkretnie i w klimacie, po prostu mówiłby Liskowi, że wychodzi spotkać się ze swoim Kotem?
A gdy wróci do domu, po zaspokojeniu swoich potrzeb seksualnych, tak normalnie całowałby się dalej z Lisem?
A może, to Kot od czasu do czasu, odwiedzałby ich i razem we trójkę, spędzaliby czas w łóżku, dogadzając sobie nawzajem?

sobota, 18 lipca 2020
20.7.18. Jednak jest chujowo...
20.7.18. Trzy tygodnie w gipsie, dwa tygodnie bez intymnych pieszczot, a dziś rano, Lis znów "to" zrobił w swoim stylu...
Miś całuje się z Liskiem na dzień dobry. Zamiast jednego buziaka, Miś daje kilka. Z każdym kolejnym, całuje coraz bardziej namiętnie, z języczkiem i muskaniem warg. Już zaczął się robić klimacik, oba kutasy stawać, a Lis z uśmiechem na twarzy pyta:
- To co jemy na śniadanie?
”Kurwa! On to robi specjalnie, czy jak?" - pomyślał Miś.
Oczywiście klimat prysł, a chuj Miśkowi opadł...
Wieczorem w łóżku, Lis dał kolejny popis swojego wyczucia czułości. Gdy położyli się, Lisek zaczął głaskać Misia po ramieniu. Uradowany Miś, czym prędzej odpowiedział na to. Wyciągnął sprawną łapkę, i jak tylko pozwalał mu jej zasięg, smyrał Liska po boku i torsie. Ale ledwo co Miś zaczął głaskać, to Lis nagle sięgnął telefon. Choć zirytowało to Miśka, postanowił nie poddawać się i dalej pieścił ciało Liska. W końcu, Lis odłożył telefon, ale też cofnął rękę z ramienia Misia i ułożył się do snu tak, że i Miś musiał swoją łapkę cofnąć.
- Dobrej nocy Misiu...
"- Fak! Wszystko jasne... To koniec, tego *romantycznego* wieczoru..." - zrozumiał Miś.
Zabolało. Oj zabolało mocno! Zabolało tak, że Misiek targany myślami i emocjami, nie mógł zasnąć i nie wyspał się tej nocy...
czwartek, 9 lipca 2020
20.7.9. Miś sobie leży...
20.7.9. Ewidentnie, Miś ma z Lisem jakiś problem. (A może, to z Misiem jest coś nie tak?) Wczoraj, chciał go poprosić o loda, ale tego nie zrobił. Powiedzmy, że nie było klimatu. Choć krocze nabuzowane, sperma w jajkach kipi, to w głowie Miś również nabuzowany. Lis w swoją postawą, działaniem, a może raczej brakiem działania, działa czasem tak drażniąco na Miśka, że temu się wszystkiego odechciewa.
Dziś rano, Miś w łóżeczku zaczyna smyrać Liska po kroczu i brzuszku. Gdy czuje, jak lisisko wyprostowało się i stwardniało, gdy już trzyma je w łapie i pieści, Lis nagle odzywa się:
- Będę już wstawać. Dziś do biura jadę.
I jak powiedział, tak zrobił. Wstał wkrótce, nawet na chwilę nie odwzajemniając Misiowi pieszczot.
I został Miś, leżący samotnie w łóżeczku...
niedziela, 5 lipca 2020
20.7.5. Zabawa zabawką
20.7.5. Miśkowi, zebrało się na co nieco. Zaczepił więc Liska, gdy razem przebywali na sofie. A że, Lis leżał w negliżu, to Miś miał doskonały widok na to, jaki będzie wpływ jego starań. Najpierw łapką po stopach. Już głaskanie Achillesa i kostki, wywołały w kroczu Liska, pierwsze rekacje. Potem masowanie śródstopia, smyranie palców, by w końcu sięgnąć wyżej, na łydkę. Miś przesunął się odrobinę na sofie, tak aby w jego zasięgu, były również całe uda, łącznie z kroczem.
"Twarda sztuka" - pomyślał Miś, gdy złapał za Liskowego kutasa. I to dosłownie, jak i w przenośni, bowiem choć Miś pieścił lisisko już od jakiegoś czasu, to Lis dalej zapatrzony w tablet. Widać że mu dobrze, ale jeszcze priorytetem jest, by skończyć to co ma aktualnie na ekranie. Gdy takie dalsze zachowanie, zaczęło już irytować Miśka, na szczęście Lis odłożył tablet, ale i też rozłożył się bardziej na sofie, na dalsze pieszczoty Miśka.
- Chcialbym, byś zrobił mi loda - odparł Miś.
- Dobrze. Ale teraz... tak dobrze zacząłeś... kontynuuj...? Potem przejdziemy do Ciebie - odpowiedział Lis.
"Ech" - westchnął wewnętrznie Miś. Liczył jednak, na inną reakcję Liska. A tak, dalej ślinił łapkę i kontynuował masowanie mu kutasa.
- To może przejdziemy do sypialni? - zaproponował po jakimś czasie Lisek.
Poszli i dopiero tam, Lis dobrał się do Miśka. Jak jeszcze stali, zdjął mu bokserki, klęknął i zanurkował w krocze.
Boże, jak mu było dobrze, od pierwszych chwil, gdy kutas wylądował w ustach Liska. Momentalnie, całkowicie zesztywniał, a Lis dawał jeszcze większą rozkosz swoimi ustami. Gdyby nie złamana druga łapa, Misiek mocno by jeszcze dociskał głowę Liska do krocza, chcąc z przyjemnością słyszeć, jak się on krztusi jego kutasiskiem.
W łóżku wylądowali w pozycji kwiatu lotosu, gdzie oba kutasy, całą długością stykały się ze sobą. Lis na żelował je, objął dłonią i jazda. Dwie sztywne pyty, czujące się siebie i wzajemnie drażniące się o siebie. Ależ to przyjemne uczucie. Miś do takich właśnie akcji, jakiś czas temu zakupił nową zabawkę. Upłynęło już tyle czasu, a sprzęt nadal, ani razu nie użyty. I teraz, Miś przypomniał o nim Liskowi.
- O faktycznie, zupełnie zapomniałem o tym - odrzekł Lis.
"Jak zwykle... Czemu mnie to nie dziwi..." - pomyślał z irytacją Miś.
Lisek, wyciągnął szafeczki z zabawkami, co trzeba. Rozpakował z opakowania nową zabawkę, a następnie na żelował przedmiot od środka i nadział na kutasa Miśka.
- Mrrrr - zamruczał Miś - Całkiem przyjemna ta zabawka, choć jeszcze trochę chłodna.
Nowa zabawka, to masturbator, który ma dwa końce. Luźniejszy Miś już poczuł, więc po chwili Lis zamienił strony i nadział mu na kutasa, ciaśniejszym końcem.
- O tak! Zdecydowanie lepiej, jak przy podstawie kutasa jest ciaśniej -- skomentował Miś.
Wkrótce, tak samo wypróbował zabawkę na swoim kutasie Lis, by ostatecznie oba sprzęty znalazły się razem, w jednej zabawce. Zresztą, głównie z takim przeznaczeniem, Miś ją zakupił. W końcu, dzięki niej, mogli się jednocześnie posuwać kutasami. Z początku, każdy napierał ze swojej strony. A gdy było im później mało, to już zapinali do jednej dziury na dwa baty, wspólnie rozpychając masturbator.

Misiek spierdolił się pierwszy do środka. Po wszystkim, chuja miał tak wrażliwego od tych pieszczot, że Lis musiał kontynuować już w pojedynkę, za to w spermie Miśka. Jebał swojego kutasa zabawką, aż w końcu zmieszał swoją spermę z Miśkową.
Dobre to były orgazmy tego dnia.
___
środa, 1 lipca 2020
20.7.1. Wakacje w gipsie
20.7.1. Plany Misia i Liska na wakacje, jakie by nie były, teraz muszą ulec modyfikacji. Najbliższe tygodnie, Miś spędzi w domu. I to gipsowej skorupie, bowiem złamał łapę.
Na szczęście, ma u boku kochanego i troskliwego Liska, który opiekuje się Misiem i dba w dochodzeniu do zdrowia.
Lisek, ręką i ustami, dba również o zdrowie seksualne Misia. Pierwsze, wzajemne pieszczoty, z gipsem w tle, mają już za sobą. Miś wyciągnął w stronę lisiska, pomocną sprawną rękę, a i Lis odwdzięczył się, oralno-ręcznymi pieszczotami. Ponoć Miś, chciał ostatnio więcej lodów? Teraz jest okazja ku temu, aby Lisek często nurkował mu w krocze, i rozbrajał, gromadzący się w jajkach ładunek.
W drugą stronę, obok jednej sprawnej łapki, przecież Miś ma również sprawne usta. Na facefuck lisiskiem zapewne przyjdzie wkrótce czas. Miśkowi bowiem, ślinka cieknie, gdy codziennie ma okazję patrzeć na te bogactwo Liska, które nosi w kroczu. I wcale nie musi być we wzwodzie, by wywołać taką reakcję. Kutasisko Lisa jest wielkie, nawet gdy leży i odpoczywa.
Ale i tak, konkretniejszy samczy seks, jak w poniższym linku, musi poczekać na troszkę sprawniejszego Miśka ;-)
czwartek, 25 czerwca 2020
20.6.24. Lody... lody...? Loda !
20.6.24. O czym ostatnio marzy się Misiowi? Jakie pragnienie chodzi za nim z rana ?
Na Liska, nie ma co tak często liczyć (smuteczek), a Misia ewidentnie bierze samczy wkurw, gdy jego potrzeby nie są zaspokojone. Chodzi przez cały dzień nabuzowany i wszystko go drażni. Dla zapanowania nad złymi emocjami, przydałoby się, aby jego krocze było częściej używane. A pod tym pojęciem, Miś ma na myśli, uczestnictwo w konkretnych akcjach. Nie solo i nie tylko oralnych. Choć lody są super, to w analu, Misiek również chce, poużywać swojego kutasa.
A jeśli dupka Liska jest taka niedostępna, to...
No właśnie. To co...?
sobota, 20 czerwca 2020
20.6.20. Hy – my – my... i Lis się czai II
20.6.20. Kiedyś, tu miał być obszerny wpis, na temat zabaw Misia, na granicy orgazmu. Znaleziony został nawet link, do dobrego filmiku, jako ilustracja. Jednak wpis się zjebał przed publikacją i z całego ukończonego tekstu, ostała się tylko ta fotka...
A dziś... Dziś Miś w takim klimacie, że nie ma nawet czasu na bardziej zaangażowane pieszczoty.
- Po pierwsze, praca i sprawy rodzinne ostatnio, zajmują mu głowę.
- Po drugie, Lis nie zachęca Misia do figli.
- Po trzecie, Miś nawet gdy pragnie zaczepić Liska, to i tak wie, że nie porucha sobie, więc zawczasu woli zostawić w spokoju Liska.
- Po czwarte, może to przez zbliżające się zrównanie dnia z nocą, Miś jakiś taki bez energii i rozmemłany ostatnio...
Przynajmniej stara się pilnować i ciągnąć projekt MiśByka - chociaż i tu w ostatnim tygodniu ciężej przychodzi, by zebrać się do ćwiczeń. Ale jednak, większymi lub mniejszymi krokami, MiśByk posuwa się do przodu.
:: UAKTUALNIENIE ::
Miś kończył redagować ten wpis rano, kiedy to Lis, obudził się, wstał i podszedł się przywitać. Ot taki tam buziak na dzień dobry. Ze strony Misia, skończyło się to na trzech buziakach, z delikatnym muskaniem języczkiem warg Liska. Po wszystkim, Misiek patrząc się na odchodzącego Liska na poranną toaletę, zwrócił uwagę, że... Liskowi stanął. "Ciekawostka" - pomyślał Miś.
I było w tym coś na rzeczy, bowiem gdy ponownie Lisek wrócił i dosiadł się do Misia na sofie, kutas dalej mu się prężył. Ewidentnie miał ochotę. Miś to wyczuwał, ale postanowił nie ułatwiać i trochę podroczyć się, w stylu "Liskowym". Zamiast jakkolwiek zwrócić uwagę na podniecenie Liska, Miś stwierdził, że głodny jest i zaproponował wspólne śniadanko. Tym sposobem, cokolwiek Lis teraz planował, musiał to przełożyć w czasie.
Po śniadaniu, Lis wrócił do "tematu". Położył dłoń na piersi Misia i zaczął delikatnie ją nią muskać. Po chwili, druga dłoń wylądowała centralnie na kroczu Misia. Trzymając za i miętosząc, to co najważniejsze u Misia, Liskowi wkrótce brakło dłoni, by objąć wszystko w garści. Zresztą już nie musiał, bowiem to Miś rzucił się na Liska i poszli w soczystego ślimaka.
Z inicjatywy Misia, wylądowali w sypialni. Tam na kontynuowali ślimaka, podczas gdy Lis, rozbierał Miśka z koszulki i bokserek. Twarde kutasy ocierały się o ciała, pieszczących się, napalonych samców. Miś rozpoczął wędrówkę w dół, językiem po ciele Liska. Z ust, na szyję. Z szyi na klatę i sutki. Potem brzuch, pępek, by w końcu mógł nadziać się ustami na rozpalone, grube, długie lisisko. Po reakcji, Miś odczytał, że Lisowi bardzo brakowało tego. (Choć tak na marginesie, to dziwne, że na co dzień nie zdaje on sobie sprawy, że takie przyjemności, to mógłby mieć częściej.)
Wkrótce, Lisek zaczął się domagać kutasa Miśka, więc tak się ułożyli na boku, by móc ssać sobie na wzajem. Misiek doszedł pierwszy i zalał całą mordę i klatę Liska. Po wszystkim kontynuował na zmianę ssanie i walenie kutasa Liska, a ten w tym czasie, gdy wylizał mu chuja z ostatniej kropli, palcami zbierał spermę z klaty, by dalej kosztować nektaru Misia.
Wkrótce Lisek również się spierdolił, ale Misiek nie miał już ochoty konsumować jego spermy. Po wszystkim pozwolił sobie jedynie, dokładnie wylizać lisisko z ostatnich kropel nasienia.
I takie to były sobotnie pieszczoty.
poniedziałek, 15 czerwca 2020
20.6.15. Trening suki — filmiki
20.6.15. Przed sferą uciech cielesnych i duchowych - nie ma ucieczki. Potrzeby po to są, by je zaspokajać, a Misiek potrzebuje suki. Suki całkowicie uległej, oddanej samcowi i chętnej, by zaspokoić jego seksualnie.
20.6.12. Samce się pierdolą! - Zajebiste 2.5h jebańska !!!
20.6.12. Kurwa! Dobrze, że przynajmniej można sobie popatrzeć, jak dobrze można się wzajemnie zabawić, pieścić i pierdolić...
Przy tych dwóch filmikach to można na okrągło się pieścić, doić i ruchać. Dobry podkład pod zabawę samemu, w parze, w grupie...
Półtorej godziny samczego ruchańska - dosłownie - Mega impreza !!!
FOLSOM SEX PARTY
Dodatkowa godzina męskich zabaw...
BAREBACK FUCK FEST ( FULL MOVIE )
A po wszystkim, to dajcie znać Misiowi, jak oraz z jakim wynikiem się bawiliście, przy tych filmikach ;)
niedziela, 7 czerwca 2020
20.6.7. Lis się czai
20.6.7. Może metoda "na wstrzymanie", stosowana przez Misia wobec Lisa, zaczyna działać, a może to tylko przypadek?
Tym razem trzeba było czekać tylko ponad tydzień, by Lis zaczął się dobierać do Miśka. A zrobił to pod koniec weekendu, kiedy to Miś oznajmił, że już "pada" i idzie się kłaść spać. Lis szybciutko, podążył za Misiem do łóżeczka. Tam przymilał się czule, łapał i głaskał mu pośladki i szeptał, jak mu się one podobają. Miś tym czasem, leżał na brzuszku, trochę próbując zasnąć, a trochę czekając na rozwój wypadków. Lis za to, nieśmiało, ale coraz bardziej napierał. Objął swoimi dolnymi kończynami Miśka, a górnymi głaskał mu plecy, pośladki, rowek... W końcu zanurkował ręką pomiędzy materacem a Misiem, w poszukiwaniu sutka. Gdy zaczął go pieścić, Miś rozluźnił się, mruczał i coraz bardziej odsłaniał tors. Tym sposobem Lis już wkrótce miał dla siebie, dwa sutki na włochatej klacie Misia.
Miś rozpływał się w błogości pieszczot, a Lis dodatkowo przytrzymywał go swoim ciałem, za co najmniej dwie kończyny. Krępując mu ruchy, dodatkowo doprowadzał Miśka do szaleństwa, aż sterczący mu kutas, fikał na prawo i lewo, domagając się zainteresowania. Lecz najpierw, ich języki splotły się w soczystych pocałunkach i dopiero chwilę później, zamienili języki na kutasy. W pozycji 69, ciągnąc sobie nawzajem za chuje, zostali do finału Liska. Gdy gardło Miśka było zalewane, Miś w tym czasie ssał, najlepiej jak tylko potrafił, chcąc dać Liskowi orgazm życia...
A teraz, gdy nie ma ruchańska w łóżku, na szczęście zawsze można sobie popatrzeć na takie dobre...
poniedziałek, 1 czerwca 2020
20.6.1. MiśByk - uaktualnienie
20.6.1. Uaktualnienie do ostatnich informacji. Z początkiem miesiąca, masa Misia już poniżej 92 kg. Plan na najbliższe tygodnie Miś ma taki, by na przemian w cyklach 2 dniowych, wykonywać trening siłowy (hantle), przedzielony treningiem kardio (bieg/rower).
W ramach diety, nadal utrzymana zostaje standardowa MŻ. Raz, to Miś już zaczyna przyzwyczajać się do mniejszych porcji, a dwa to coraz mniej ma też ciągot do podjadania (zwłaszcza wieczorami). Przy czym, nie odmawia sobie przyjemności. Czekolada, pizza, hamburger też czasem trafiają do brzuszka, ale z naciskiem na słowo CZASAMI, pamiętając, by ogólny bilans kaloryczny się zgadzał. Zresztą, utrzymując regularną aktywność fizyczną, łatwiej drobne "przyjemności" i tak spalić.
Z rzeczy, które Miś unika - to alkohol. Nie ma już codziennego browara, a właściwie nawet kilku dziennie. Od marca Miś pije alko, tylko w towarzysko, podczas spotkań lub imprez.
Za to do łask, ostatnim czasem wróciła herbata, zwłaszcza taka fusiasta do zaparzania. Po czerwonej typu Pu-erh, Miś zauważył, że jakby poprawiła się mu przemiana materii. Upatruje w niej również, mniejsze łaknienie.
Projekt MiśByk to nie tylko poprawa sylwetki i tężyzny fizycznej. Miś również widzi potrzebę, by równolegle zadbać o swoje zdrowie psychiczne. Bez spokoju ducha, nie ruszy do przodu. Pomimo, że tego nie widać, to wewnętrznie przeżywa problemy związane ze związkiem z Lisem. Chociaż seksualnie, Miś potrafi się zaspokoić, nie oglądając się na widzi misie Liska, to niepokój jaki wewnętrznie odczuwa, wskazuje, że braki w dopasowaniu są również na innych poziomach.
piątek, 29 maja 2020
20.5.29. Znienacka, wieczorem... ale dupsko obronione...
20.5.29. Znienacka, wieczorem, nagi Lisek podszedł do leżącego, z laptopem na sofie, Misia.
- Jeszcze się nie kładę... - oznajmił Lis, po czym zaczął przez koszulkę, głaskać klatę Misia i podszczypywać jego sutki. Misiek wiedział o co chodzi. W końcu, po 43 dniach (sic!), się doczekał i postanowił wejść w tę grę.
Przeszli do sypialni, a tam położywszy się, poszli w ślimaka, obmacując się rękoma i językami.
Przeszli do sypialni, a tam położywszy się, poszli w ślimaka, obmacując się rękoma i językami.
Miś od początku wiedział, że nie da dupki, dlatego tak się ustawiał podczas wzajemnych pieszczot, by nie dawać dostępu do swojego rowa i tyłka, dla kutasiska Lisa. Sam za to, wręcz starał się dominować nad Lisem, nie tylko układem ciała, ale także symulując ruchy posuwiste oraz obmacując rękoma i kutasem jego dziursko
Jednocześnie Miś wykazywał w pieszczotach, mimo wszystko powściągliwość, dając pole, by to Lisek się tym razem wykazał, skoro zachciało mu się amorów i seksu. Dzięki temu kutas Miśka nie został pominięty i w końcu doczekał się
loda.
loda.
- Nie. - odparł krótko Miś
- Szkooodaaa...
Ale Lis nie przestał symulować ruchów, dalej ocierając się kutasem po rowie Miśka, zapewne licząc, że Miś się jednak namyśli.
- A Miś, na pewno nie miałby ochoty?
- Nie.
- Szkooodaaa...
- Dziś to bym mógł ruchać i ruchać... - skomentował Miś, ale też odpuścił dalsze dojenie się, nie widząc w tym już dalszego sensu, ale i też przyjemności.
Lis za to był zadowolony. Kolejny raz, zastosowane przez Liska, wskazówki Misia podczas szczytowania, spowodowały, że sperma się lała dalekim strumieniem...
czwartek, 28 maja 2020
20.5.28. Co robić? Jak żyć?
20.5.28. Misiowi po prostu jest przykro... I szczerze, nie wie co ma robić dalej...
Gdy blisko jest ukochana osoba, która nie przejawia zainteresowania seksualnego, to nawet rozładowanie popędu w samotności, nie pomaga. Doraźnie poprawia to samopoczucie, ale niepokój w środku pozostaje.
Może rozmowa?
Okej. Po niej, Miś usłyszy "Wiem..., Wiele razy mi mówiłeś..., Zapominam..., Przepraszam...". Potem Lis będzie miał moralniaka, a Miś dostanie czego pragnie. Na chwilę. Jednorazowa akcja. Później znów będzie musiał się prosić. I tak w kółko.
Ale czy libido Liska jest na tyle niskie, że tygodniami "zapomina" o seksie?
wtorek, 26 maja 2020
20.5.26. MiśByk - raport
20.5.26. Czas na kolejny raport MiśByka. Po miesiącu od ostatnich informacji, masa ciała spadła do ~93 kg. Z aktywności fizycznej, nadal niezmiennie utrzymywane jest bieganie - raz w tygodniu, przeważnie ~5 km, oraz rower ~ 50km, a w domu codzienne ćwiczenia z hantlami. Chociaż w ostatnich kilku dniach, Miś zaobserwował u siebie rozprężenie i wypadł z regularnych treningów hantlami oraz biegania. Czas, by się bardziej zdyscyplinował.
Sylwetka jest taka sobie. Widać, że Miś wyszczuplał, ale gdzieniegdzie tłuszczyk, jak i oponka na brzuszku, dobrze się trzymają. Zdecydowanie zauważalny jest brak muskulatury. Nie ma co się opierdalać i trzeba pracować nad masą mięśniową.
GIF'y dla lepszej motywacji powtórzeń ćwiczeń ;-)
GIF'y dla lepszej motywacji powtórzeń ćwiczeń ;-)
.
sobota, 23 maja 2020
20.5.23. While you were sleeping - symboliczny filmik
20.5.23. Filmik porno jakich wiele, ale dla Misia, metaforyczny na wielu poziomach:
środa, 20 maja 2020
20.5.20. Fantazje Misia
20.5.20. Kilka słów o skrytych fantazjach seksualnych Miśka. W zasadzie, w tym temacie nie ma co się zbytnio rozpisywać. Najlepiej obrazowo pokazać na przykładach "o co kaman" ;-)
Na start, jedno z większych marzeń Misia. Filmik na którym dokładnie widać, nie tylko co, ale i jakby chciał, by było mu robione. Miś chętnie oddałby się takim przyjemnościom...
Controlling daddy
Tak z kolei, Miś mógłby być budzony codziennie:
Emo lad gay sex free 1 porn When his dick was halfway out he woke up
Ale Misiek, to nie tylko sympatyczny i milutki - z wyglądu, zachowania i dotyku - Miś. To także drapieżny Niedźwiedź. Samiec, w którym skrywają się mroczniejsze i ostrzejsze fantazje. Który lubi konkretny seks, gdzie zdobywa, dominuje, panuje. Poniżej filmiki, ukazują, jaka Bestia w nim drzemie:
The perfect dominating sex by a strong dad
TWINK BONDAGE BAREBACK FIRST TIME
CUFFED TO THE BED AND FUCKED BY HIS MASTER
SUBMISSION
LEATHER DADDY BAREBACKS TWINK
A na końcu, wracamy do rzeczywistości dnia codziennego...
To już ponad miesiąc, od kiedy Miś wziął na wstrzymanie ze swojej strony, z inicjacją seksualną. Miesiąc, kiedy w związku z powyższym, nic się nie dzieje erotycznego pomiędzy Lisem, a nim. Absolutnie nic !
Miesiąc, gdy przestała być pewnikiem myśl, to że jest kochany...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE :
-
Podsumowanie nie jest dostępne. Kliknij tutaj, by wyświetlić tego posta.
-
20.7.21. Kiedy Miś zdobędzie się na odwagę, by wyznać Liskowi, że aby spełniać się seksualnie, potrzebuje innego partnera? A gdy to powie, ...
-
20.7.25. - Czy może Miś, uśmiechnąć się dla mnie? - zagaił Lis. Miś wykonał nieznaczny ruch kącikami ust. - A tak jeszcze bardziej? - Prze...
-
22.5.24. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Miś nagrzany na jebanie, a Lisowi też zebrało się na amory. Podczas gry wstępnej...
-
20.3.15. Niedzielne południe. - Może masz ochotę pójść do łóżeczka? - zaczepił figlarnie Lisek. I wyruchał Miśka, zapładniając mu dupę. ...
-
23.11.18. Jaja Misia, po nocy napełnione, domagają się pilnego opróżnienia już nad ranem. W tej porannej zabawie, Misiek jedzie na ręcznym ...
-
Podsumowanie nie jest dostępne. Kliknij tutaj, by wyświetlić tego posta.
-
25.05.26. Ssak rowerowy Obudziłem się z solidnym namiotem między nogami, postawionym z moich luźnych gaci do spania. Wiedziałem, że na poran...
-
25.04.05. Czy Miś w końcu będzie też Bykiem? Zrównoważony plan, czyli realistyczny cel, podzielony na drobne, szybko osiągalne etapy, a dale...
-
22.4.30. Miś sobotnim późnym porankiem: 1) Opierdolił gałę Liskowi, ze zdziwieniem dławiąc się przy tym nie raz i nie dwa - Lisek założył ...














































