25.11.17.
- No dobrze. Tak trzymać!
Teraz pilnować tylko, żeby hurra optymizm nie wziął górę. Faktycznie, osiągam dobrą realizację w wyznaczonych celach: masa spada, kondycja rośnie, w biegu 5km na bieżni czas poniżej 30 minut. I ogólnie fizycznie czuję się lepiej, a nawet jest poprawa nastroju dzięki temu. Ale, ale... Koniec roku coraz bliżej, a jeszcze sporo pracy trzeba włożyć, by dowieźć zadeklarowane zobowiązania. Brakuje 3 kg oraz 3 minut. Wbrew pozorom to całkiem dużo i tu i tu.
U mnie musi się udać 5,5kg. W moim przypadku do zrobienia do końca roku. Trzymam kciuki!
OdpowiedzUsuńJak to się mówi... są dwa uda. Albo się uda, albo się nie uda ;) Ważne, żeby się nie zniechęcać. Po nowym roku, niezależnie od wyniku, praca będzie dalej kontynuowana, bo cele są ambitniejsze, teraz to tylko rozgrzewka :)
Usuń