[NSFW] [+18] | Strona dla osób +18
Czytasz, masz swoje przemyślenia? Napisz kilka słów w komentarzu pod postami albo napisz maila homislog(at)gmail.com. Wasz odzew to motywacja dla dalszego publikowania wpisów.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ruchanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ruchanie. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 2 kwietnia 2020
niedziela, 15 marca 2020
20.3.15. Ruchanie i męska cipa
20.3.15. Niedzielne południe.
- Może masz ochotę pójść do łóżeczka? - zaczepił figlarnie Lisek.
I wyruchał Miśka, zapładniając mu dupę.
Jeszcze kilka takich akcji dzień po dniu, a Misiek z dziurska będzie miał męską cipę...
... o ile, przy takim chuju Liska, już jej nie ma....
https://pl.pornhub.com/view_video.php?viewkey=ph557b0aca309af
https://pl.pornhub.com/view_video.php?viewkey=871707497
https://pl.pornhub.com/view_video.php?viewkey=ph5949484540470
[17]
- Może masz ochotę pójść do łóżeczka? - zaczepił figlarnie Lisek.
I wyruchał Miśka, zapładniając mu dupę.
Jeszcze kilka takich akcji dzień po dniu, a Misiek z dziurska będzie miał męską cipę...
... o ile, przy takim chuju Liska, już jej nie ma....
https://pl.pornhub.com/view_video.php?viewkey=ph557b0aca309af
https://pl.pornhub.com/view_video.php?viewkey=871707497
https://pl.pornhub.com/view_video.php?viewkey=ph5949484540470
[17]
sobota, 14 marca 2020
czwartek, 5 marca 2020
20.3.5. [15:2]
20.3.5. Parę fajnych rzeczy dziś się wydarzyło:
1) Lisek zaskoczył całkowicie Misia, gdy na komunikatorze napisał, że oczekuje go w łóżeczku :)
2) Kiedy Miś przyszedł do sypialni, Lis już leżał w jockstrapach, w dodatku przygotowany na jebanie na zmianę :-D
3) Lisek zapragnął wzajemnie wypróbować nowe dildo dwustronne, które sprawili sobie na Walentynki ;-)
4) Miś mógł do woli korzystać z dziurki Liska, rozpoczynając od łechtania jej jęzorkiem :)
5) Kutas Miśka, mógł sobie poruchać w dupce, po prawie 2 miesięcznej przerwie...
6) W finale, Misiek zalał w dupsko Liska :-D
7) Lisek zastosował w trakcie swojego orgazmu wskazówki Misia, dzięki czemu tak chlusnął spermą, że nie tylko klatę, ale i poduszkę obryzgał :-D
[15:2]
niedziela, 1 marca 2020
20.3.1. Na sen
20.3.1. Po wczorajszym, Misiowi było mało. Przez kolejny dzień, chodził za Lisem, co jakiś czas spontanicznie się przytulając. Lis wiedział, że Miś chciałby się znów kochać, a z kolei Miś zdawał sobie sprawę, że Lisek tak szybko na ponowne igraszki nie jest chętny. Mimo tego, ukazywał swoje czułości ku niemu, ponieważ już tak ma. Zresztą opłaciło się to, o czy Misiek przekonał się wieczorem.
Gdy położyli się spać do łóżka, Miś znów poszedł w czułości. Przytulił się, głaskał i zaczął lizać i całować po klacie i sutkach Liska. Gdy poczuł na swoim udzie, odbicie twardego kutasa, zanurkował głową pod kołdrę, schodząc językiem po ciele, aż do krocza Liska. Tam to już klasycznie, dobrał się do drąga. Ssał go z pasją.
- Ależ mi postawiłeś kutasa! - powiedział Lisek i zaczął dobierać się do dziurska Misia.
Miś szybciutko poszedł się przygotować, by za chwilę mieć kutasisko w dupie. Tym razem, zaczęli się jebać na jeźdźca, by przejść do pozycji kwiatu lotosu, a skończyć na pagonach. W tej pozycji, Lisek dorżnął dziursko Miśka, zalewając mu je. Dobrze, że Miś w tym czasie był na popku, dzięki czemu pizda mogła być orana dowoli, a Miś czerpał z tego niekończącą się przyjemność, że mógł zadowolić i zaspokoić swojego Ogiera.
[14]
sobota, 29 lutego 2020
20.2.29. Miało być bieganie, wyszło jebanie
20.2.29. Mieli wyjść biegać. Miś już czekał w stroju biegowym na Liska, siedząc na sofie. Lisek podszedł i zaczęło się od niewinnego buziaka, który przerodził się w pocałunek z języczkiem. Za chwilę już usiadł Misiowi na udach. W pieszczotach i pocałunkach, pozbywali się kolejnych części ubioru.
- Bieganie może poczekać - wyszeptał Lis.
Niedługo potem, jego dorodny, sterczący, twardy kutas wylądował w ustach Misia. Lis złapał za ręce Misia, i przytrzymując mu je do oparcia sofy, zaczął jebać kutasem ryja. W takim wydaniu Miś chce więcej Lisa. Poczuć dominację samca i całkowitą uległość wobec niego, jego potrzeb i kutasa.
Podczas, gdy Miś opierdalał kutasa, Lisek zaczął dobierać się mu do tyłka. Kiedy przez palce, zaczął nawilżać śliną mu dziurkę, Miś żałował, że nie był przygotowany. Lis zaraz wyjął by mu mokrego chuja z ust i wpakował do dziurska, a tak to Misiek musiał przerwać, by przygotować dupkę. Ale dzięki temu, gdy wrócił już gotowy do łóżka, mogli zacząć grę wstępną od początku. Ponownie kutas trafił do ust, a Lisek jebał nim mu ryjka.
- Nawilż go dobrze - rozkazał Lis.
Po chwili, lisisko zamiast w usta, zaczęło napierać na wrota dziurki Miśka. Jeszcze tylko dwa splunięcia i Lis zaczął pomału zagłębiać się. Miś czuł każdy milimetr rozszerzającej się mu pizdy i każdy milimetr wchodzącego Liska do środka dziury. Wywołane tym doznania, mimowolnie spowodowały zaciskanie się dupki wokół kutasa, jeszcze bardziej potęgując odczuwanie wielkiego chuja w dupie. Miś sapał, jęczał, wzdychał, nie mogąc się uspokoić. To rozluźniał dupkę, to ponownie ją zaciskał, a Lis cały czas wchodził coraz głębiej.
Gdy Miś ochłonął, Lisek zaczął pomału posuwać, a kiedy tylko poczuł, że pizda Miśka się rozluźniła, przyspieszył. Jebali się przez cały czas w pozycji na pagony. W pewnym momencie Lis, kutasem postanowił zabawić się pizdą Miśka. Albo szybko wkładał i wykładał całego z dziurska, albo jebał pizdę tuż przy wejściu, by nieoczekiwanie wpakować Miśkowi z impetem całego kutasa do środka.
Przy takich zabiegach Misiek już tylko wył. Lisek w pewnym momencie, rzucił mu na usta jaśka, by się zakneblował. Gdy tylko zacisnął, zębami poduszkę, Lis zaczął jechać na całego. W tym szaleńczym rajdzie, Misiek już nic nie mógł zrobić. Ostro jebany w dupę, wrzeszczał przez poduszkę, czekając aż Lis skończy i go zaleje.
Po wszystkim, Miś musiał odczekać, zanim bodźce z dupki się uspokoją i będzie mógł zająć się swoim kutasem, dając sobie kolejne przyjemności. Tarmoszony za suty przez Lisa, zdoił się jak zwykle obficie na klatę.
W ramach ilustracji wpisu, filmik z jebiącą się sympatyczną dwójką samców...
- Bieganie może poczekać - wyszeptał Lis.
Niedługo potem, jego dorodny, sterczący, twardy kutas wylądował w ustach Misia. Lis złapał za ręce Misia, i przytrzymując mu je do oparcia sofy, zaczął jebać kutasem ryja. W takim wydaniu Miś chce więcej Lisa. Poczuć dominację samca i całkowitą uległość wobec niego, jego potrzeb i kutasa.
Podczas, gdy Miś opierdalał kutasa, Lisek zaczął dobierać się mu do tyłka. Kiedy przez palce, zaczął nawilżać śliną mu dziurkę, Miś żałował, że nie był przygotowany. Lis zaraz wyjął by mu mokrego chuja z ust i wpakował do dziurska, a tak to Misiek musiał przerwać, by przygotować dupkę. Ale dzięki temu, gdy wrócił już gotowy do łóżka, mogli zacząć grę wstępną od początku. Ponownie kutas trafił do ust, a Lisek jebał nim mu ryjka.
- Nawilż go dobrze - rozkazał Lis.
Po chwili, lisisko zamiast w usta, zaczęło napierać na wrota dziurki Miśka. Jeszcze tylko dwa splunięcia i Lis zaczął pomału zagłębiać się. Miś czuł każdy milimetr rozszerzającej się mu pizdy i każdy milimetr wchodzącego Liska do środka dziury. Wywołane tym doznania, mimowolnie spowodowały zaciskanie się dupki wokół kutasa, jeszcze bardziej potęgując odczuwanie wielkiego chuja w dupie. Miś sapał, jęczał, wzdychał, nie mogąc się uspokoić. To rozluźniał dupkę, to ponownie ją zaciskał, a Lis cały czas wchodził coraz głębiej.
Gdy Miś ochłonął, Lisek zaczął pomału posuwać, a kiedy tylko poczuł, że pizda Miśka się rozluźniła, przyspieszył. Jebali się przez cały czas w pozycji na pagony. W pewnym momencie Lis, kutasem postanowił zabawić się pizdą Miśka. Albo szybko wkładał i wykładał całego z dziurska, albo jebał pizdę tuż przy wejściu, by nieoczekiwanie wpakować Miśkowi z impetem całego kutasa do środka.
Przy takich zabiegach Misiek już tylko wył. Lisek w pewnym momencie, rzucił mu na usta jaśka, by się zakneblował. Gdy tylko zacisnął, zębami poduszkę, Lis zaczął jechać na całego. W tym szaleńczym rajdzie, Misiek już nic nie mógł zrobić. Ostro jebany w dupę, wrzeszczał przez poduszkę, czekając aż Lis skończy i go zaleje.
Po wszystkim, Miś musiał odczekać, zanim bodźce z dupki się uspokoją i będzie mógł zająć się swoim kutasem, dając sobie kolejne przyjemności. Tarmoszony za suty przez Lisa, zdoił się jak zwykle obficie na klatę.
W ramach ilustracji wpisu, filmik z jebiącą się sympatyczną dwójką samców...
PS: A bieganie i tak tego dnia się odbyło.
[13]
sobota, 15 lutego 2020
20.2.15. Ruchanie No.12
20.2.15. Liskowi w końcu się zachciało. Miś jednak postawił warunek - Lis musiał go do seksu zachęcić. Ponieważ, Misiowi tak czy siak brakowało w ostatnim czasie czułości, to ułatwił trochę Liskowi zadanie. Udali się do sypialni, by tam Lisek przekonywał Misia.
Standardowo, Lis wykorzystał sutki Misia. Trzeba przyznać, że Lis w końcu ogarnia, jak mu je pieścić. Po pierwsze reguluje intensywność pieszczot, a po drugie co raz odważniej, mocniej ściśnie i nimi potarmosi. Miś szybko wyłączył myślenie, odstawił negatywne emocje ostatnich dni, a postanowił oddać się całkowicie przyjemności i rozkoszować tym co mu robił Lisek.
Standardowo, w grę wchodziło tylko jebanie dupy Miśka. Napalony Miś, wyskoczył z łóżka się przygotować, a gdy wrócił, to dorwał się do stojącego kutasa Liska. Gdy tylko skończył ssać, Lisek obrócił Miśka na plecy, uniósł mu nogi i zaczął napierać kutasem na dziurkę. Splunął dwa razy, by nawilżyć wejście główki, i dalej napierał. Miś czuł, jak lisisko wchodzi w niego co raz głębiej, a jednocześnie patrzył się w oczy Liska, a Lis w oczy Misia.
Fajne ruchanko pary:
https://www.gayporno.fm/tim-sodomizes-gaston-and-fills-his-mouth-with-sex-sperm_501998.html
https://www.gayporno.fm/damian-boss-sodomizes-the-juicy-anal-of-christian-duarte_519580.html
https://www.gayporno.fm/gay-raw-sex-with-cumswapping_1819371.html
Standardowo, w grę wchodziło tylko jebanie dupy Miśka. Napalony Miś, wyskoczył z łóżka się przygotować, a gdy wrócił, to dorwał się do stojącego kutasa Liska. Gdy tylko skończył ssać, Lisek obrócił Miśka na plecy, uniósł mu nogi i zaczął napierać kutasem na dziurkę. Splunął dwa razy, by nawilżyć wejście główki, i dalej napierał. Miś czuł, jak lisisko wchodzi w niego co raz głębiej, a jednocześnie patrzył się w oczy Liska, a Lis w oczy Misia.
Fajne ruchanko pary:
https://www.gayporno.fm/tim-sodomizes-gaston-and-fills-his-mouth-with-sex-sperm_501998.html
https://www.gayporno.fm/damian-boss-sodomizes-the-juicy-anal-of-christian-duarte_519580.html
https://www.gayporno.fm/gay-raw-sex-with-cumswapping_1819371.html
sobota, 8 lutego 2020
20.2.8. Ruchanie No.11
20.2.8. Tym razem to Lisek wyszedł z inicjatywą. Miś od 4 dni, w ogóle nie myślał o seksie. Po pierwsze, po serii regularnych jebań w odstępie dwóch dni, nie chciał się narzucać i dał odpocząć Liskowi. Po drugie, wykorzystał ten czas, by samemu się pieścić i zdoić, więc i libido było na względnie obniżonym poziomie. Lecz jeśli Lisek zaczepia, to Miś nie odmówi. Nim jednak poszedł przygotować dupkę, podroczył się trochę z Liskiem. Chciał, by Lisek trochę go rozbudził i zachęcił. Przy okazji, Miś zaczepił również Liska, co z jego dupką i kiedy mu ją da. Dowiedział się, że przecież "było ostatnio", a poza tym Liska "pogoniło tam trochę" i ogólnie nie był by pewien, czy wystarczająco tam się przygotuje. Ale Lis obiecał, że następnym razem się postara.
Miś przygotował się. Pomyślał, że trochę zaszaleje, więc prócz żółtych jockstapów przywdział również uprząż na klatę. Lisek czekał już w łóżku. Miś dobrał się ustami przez boksy do krocza Liska, a potem je zsunął i położył obok, by sięgnąć po kutasa. Lis w tym czasie, wziął i zrzucił gacie z łóżka, a Miś skomentował, że szkoda, bo miałby Lis czym go kneblować, by uciszyć.
W końcu, Miś dosiada Liska i zaczyna ujeżdżać kutasa. Jebią się ostro w różnych pozycjach. Lis słyszy, że Miś faktycznie głośniejszy jest niż zwykle, więc podaje jaśka, by nim się przymknął. Przy pozycji na pieska, Lis domaga się, by Miś zaczął samemu nadziewać się tyłkiem na kutasa, ale dziura Miśka już nie wyrabia. Miś, by spełnić oczekiwania Liska, prosi o poppersa. Na popku, Miś może wszystko i zniesie wszystko, więc znów ostro się pierdoli, nadziewając na kutasa Liska. Kolejne niuchy popka. Teraz to Lisek, ostro ciśnie w dupę Miśka. Kolejna dawka popka i tym razem, już wspólnie cisną do końca, aż Lisek sklei pizdę Miśka.
- Nie czuję tego. - powiedział po wszystkim Lis, wskazując na uprząż.
Miś nie dał po sobie poznać, ale wewnętrznie posmutniał usłyszawszy to. A nawet przykro mu się zrobiło, bowiem zrozumiał, że jak by nie próbował, to dla Liska "takie klimaty" będą obojętne. Wygląda na to, że uprząż pójdzie w odstawkę, albo Miś będzie wykorzystywał ją w innych sytuacjach.
Na sam koniec, Miś zdjął z siebie uprząż i dojechał ręcznie, stymulowany za sutki. Orgazm był, ale smutek pozostał.
W końcu, Miś dosiada Liska i zaczyna ujeżdżać kutasa. Jebią się ostro w różnych pozycjach. Lis słyszy, że Miś faktycznie głośniejszy jest niż zwykle, więc podaje jaśka, by nim się przymknął. Przy pozycji na pieska, Lis domaga się, by Miś zaczął samemu nadziewać się tyłkiem na kutasa, ale dziura Miśka już nie wyrabia. Miś, by spełnić oczekiwania Liska, prosi o poppersa. Na popku, Miś może wszystko i zniesie wszystko, więc znów ostro się pierdoli, nadziewając na kutasa Liska. Kolejne niuchy popka. Teraz to Lisek, ostro ciśnie w dupę Miśka. Kolejna dawka popka i tym razem, już wspólnie cisną do końca, aż Lisek sklei pizdę Miśka.
- Nie czuję tego. - powiedział po wszystkim Lis, wskazując na uprząż.
Miś nie dał po sobie poznać, ale wewnętrznie posmutniał usłyszawszy to. A nawet przykro mu się zrobiło, bowiem zrozumiał, że jak by nie próbował, to dla Liska "takie klimaty" będą obojętne. Wygląda na to, że uprząż pójdzie w odstawkę, albo Miś będzie wykorzystywał ją w innych sytuacjach.
Na sam koniec, Miś zdjął z siebie uprząż i dojechał ręcznie, stymulowany za sutki. Orgazm był, ale smutek pozostał.
czwartek, 6 lutego 2020
20.2.4. Co 2 dni
20.2.4. Miś tak się ostatnio rozochocił, że przynajmniej co dwa dni chce się jebać. A właściwiej należałoby powiedzieć, że co dwa dni chciałby być jebanym. Znów poczuć, jak jego dziursko jest sponiewierane kutasem Liska. |*
Po robocie, Miś zaczepiał ochoczo Liska, by w końcu wieczorem, dostać kutasa do wypieszczenia. Potem Lis zapytał, czy Miś miałby też ochotę na kutasa w dupie. No ba! Misiek cały dzień na to czekał, więc przytaknął na propozycję i czym prędzej poszedł szykować się do łazienki.
Miał to być krótki seks, tak zapowiadał Lis, ale dla Misia na pewno był wyczerpujący. Przez cały czas bowiem ujeżdzał kutasa Liska. Było intensywnie, bez większych przerw. Praktycznie non stop podskoki, albo podskoki z dodatkowym zapinaniem od spodu przez Liska. Dziki seks, w którym chodziło tylko i wyłącznie, by kutas znalazł się jak najgłębiej i zapłodnił.
Miś musiał sięgnąć po popersa. Potrzebne były dwa niuchy, by znów mogli dalej ostro pocisnąć. Misiek już opadał już z sił, gdy czuł jak kutas za każdym dobiciem, dobrze mu robi w środku. Orgazm analny się zbliżał i tylko teraz to się liczyło, by co chwilę drażnić prostatę.
Po robocie, Miś zaczepiał ochoczo Liska, by w końcu wieczorem, dostać kutasa do wypieszczenia. Potem Lis zapytał, czy Miś miałby też ochotę na kutasa w dupie. No ba! Misiek cały dzień na to czekał, więc przytaknął na propozycję i czym prędzej poszedł szykować się do łazienki.
Miał to być krótki seks, tak zapowiadał Lis, ale dla Misia na pewno był wyczerpujący. Przez cały czas bowiem ujeżdzał kutasa Liska. Było intensywnie, bez większych przerw. Praktycznie non stop podskoki, albo podskoki z dodatkowym zapinaniem od spodu przez Liska. Dziki seks, w którym chodziło tylko i wyłącznie, by kutas znalazł się jak najgłębiej i zapłodnił.
Miś musiał sięgnąć po popersa. Potrzebne były dwa niuchy, by znów mogli dalej ostro pocisnąć. Misiek już opadał już z sił, gdy czuł jak kutas za każdym dobiciem, dobrze mu robi w środku. Orgazm analny się zbliżał i tylko teraz to się liczyło, by co chwilę drażnić prostatę.
W końcu, Miś pada na klatę Liska, jednocześnie tryskając z chuja. Za chwilę, od orgazmowych ruchów zwieraczy Miśka, dochodzi i Lisek, pompując swoją spermę do środka.
Gdy Miś ochłonął, poczuł jaki jest wyczerpany fizycznie. Niby zwykły seks, ale nie za często zdarza mu się dojść analnie. Przy okazji jeszcze szczytować razem.
Teraz, już po wszystkim, Miś czuje te delikatne pieczenie dziureczki, ale to przyjemne wspomnienie po dobrym jebaniu.
niedziela, 2 lutego 2020
20.2.2. Zaczepił, poprosił, dostał...
20.2.2. Dzisiaj też było jebanie. Miś zaczepił, poprosił, to dostał. Nawet przygotował dwa konkretne dildo i je też poczuł w dupie. Można wręcz rzec, że przeleciały go trzy kutasy. Jeden żywy i dwa sztuczne. Do lisiska i czarnego dildo, Miś jest przyzwyczajony. Mają zresztą podobne gabaryty. Drugie dildo, podwójne do wspólnych zabaw, jest olbrzymie. Średnica 4,5 cm i 22 cm do połowy długości, dosłownie rozpierdala dupsko. Już samo wprowadzenie i nadzianie się na niego sprawia problemy, dlatego w zabawach, Miś z Liskiem rzadko go używają. Ale dziś, Miś miał chcicę być nim sponiewieranym i o dziwo poszło gładko. Oczywiście Miś był na popku, co z pewnością pomogło Liskowi mu go wsadzić, lecz pizda Misia musiała też być już gotowa na takie "okazy". Ostatnim czasem, częściej jest orana przez Liska, więc nic dziwnego, że zrobiła się luźniejsza. Na tym polu, Lis to ogier rozpychacz. Popierdala swoim kutasem ostro... i co najważniejsze, potrafi długo. A dziś, nie dość, że Miś był długo jebany, zanim Lis w nim skończył, zapładniając, to jeszcze z przekładańcem. Lis na przemian, zamieniał swojego kutasa na dildo. Miś przez cały ten czas, tylko skamlał jak pies. Zupełnie jak ten samiec na filmiku pod poniższym linkiem:
piątek, 31 stycznia 2020
20.1.31. Znowu jebanie i podsumowanie stycznia
20.1.31. Miś od rana podniecony. W pracy, czując jak jest napalony wewnętrznie postanowił, że po powrocie od domu, poprosi Lisa o seks. Tak też uczynił, lecz Lisek odpowiedział, że potrzebuje najpierw po robocie odzyskać siły i coś zjeść. Skoro seks przełożony na później, to Misiek poszedł na siłownię. W trakcie ćwiczeń, odczytał wiadomość na komunikatorze "Mrau...". "Czas się zbierać." pomyślał Miś, bo wiedział, że w domu czeka go jebanie.
Faktycznie, Lis już czekał w łóżeczku nagi. Miś zrzucił dres i dołączył do Liska. Były buziaki, przytulaki, ale Lis już się nauczył, że czasem z Misiem trzeba ostrzej. Rękoma spychając jego głowę niżej, dał do zrozumienia, że Miś ma mu ojebać kutasa.
- Miś to umie ssać - kolejny raz, Lis sypnął komplementem, gdy Miś robił mu loda.
Gdy Misiek dalej opierdalał kutasa, Lis rzekł:
- Mam ochotę, wrzucić Cię na ruszt!
Oznaczało to, że Miś ma szykować tyłek na przyjęcie lisiska.
Jebali się się głownie na jeźdźca. Taka pozycja, dla Misia który był świeżo po treningu na siłce oznaczała, że musiał wydatkować kolejną porcję energii, by zaliczyć jeszcze jeden trening - tym razem w łóżku. A lajtowo nie było. Lis pilnował, jak Miś ujeżdża mu kutasa. Gdy było za słabo, rozkazywał skakać po całej długości kutasa. Poppers ratował Misia. Dwa niuchy i Miś całkowicie już się szmacił, jak dziwka obsługując swojego Samca. Lis leżał, odprężając się, a Misiek ostro ujeżdżał kutasa, by go wydoić. Znów Lisek skleił mu pizdę gęstą spermą.
Po wszystkim, Misiek był w takim stanie, a raczej jego przeorane krocze, że nie odczuwał już potrzeby opróżnienia jaj. Dał jednak do zrozumienia Liskowi, że gdy to uczucie minie, to znowu będzie napalony na jebanie, i będzie zaczepiał Liska.
= = =
W styczniu 2020, nastąpiła poprawa w relacjach łóżkowych między Misiem i Liskiem. Lis - jak stereotypowy facet - mało domyślny jest. Potrzebuje nie gestów (choć czasem mogą wydawać się oczywiste), a słów. Po tym miesiącu widać, że mówienie wprost "chcę się kochać", daje pozytywny skutek. Kochali się 8 razy, z czego raz na zmianę, więc i Miś w końcu zrobił użytek ze swojego kutasa i poruchał sobie.
środa, 29 stycznia 2020
20.1.29. Środa dzień loda
20.1.29. Mijały 3 dni od ostatniej akcji, więc libido Misia dawało się mu już we znaki. Pozostało wybrać, czy zdoić się samemu, czy jednak poczekać na powrót Liska i wtedy zaproponować, by zadziałać coś razem. Miś wybrał drugą opcję, ale i tak połączył z pierwszą. Solo zaczął się "grzać", dogaszając sobie na granicy. W odpowiednim momencie, jednak przerwał, i jak gdyby nigdy nic, czekał.
Gdy Lisek wrócił z pracy, figlarne zaczepił go komunikatem "Mrau...", przy okazji wskazując ręką na krocze. Lisek zrozumiał doskonale potrzebę Misia. Pięć minut później, gdy ogarnął się po powrocie z pracy, podszedł już gotowy wpakować kutasa do ryja Misia. Aby jednak nie przerywać pieszczot, wysłał od razu Miśka, by przygotował dupę do jebania, a napalony Miś szybciutko to wykonał.
W sypialni, zaczęli na stojąco od pocałunków, po czym Miś rozpoczął wędrówkę ustami w dół. U celu, okazało się, że Lis założył ring na krocze, co z zadowoleniem skomplementował Miś, mając nadzieję, że dzięki temu częściej takie dodatki będą się pojawiały.
Chuj wielki, twardy czekał, więc Miś najpierw oblizał główkę, a następnie objął całego ustami. A jak już dorwie się do kutasa, to ssie go na maksa, dając przyjemność właścicielowi. I Lis to docenił, gdyż w trakcie powiedział "Oj, Miś to umie ssać kutasa!". Misiek zajęty robotą, z pełnymi ustami, nie miał jak odpowiedzieć, niż tylko wymruczeć "Mrrrraaa”. I ssał dalej, a Lis po części odnosił błędne założenie, że Miś musiał być spragniony kutasa, że na tak długo się do niego przyssał. Misiek postanowił to szybko sprostować. Oderwał się od krocza, wstał i powrócił do całowania się w usta. Przy okazji, ponownie uświadomił Liska, że Miś w roli pasywka, robi się sukowaty. To oznacza, że woli być zdominowany przez partnera, od którego zależy co, ile, jak i kiedy Miś ma robić.
Skoro Miś się prosił, to dostał ręką po tyłku.
- Stawaj pod ścianą! - rozkazał Lis - Dawno nie robiliśmy tego na stojąco.
- Przodem do ściany! Rozszerz nogi! - Lisek wydawał kolejne polecenia.
Miś posłusznie odparł się rękoma o ścianę, rozszerzył nogi i poczuł, jak Lis zanurkował mu jęzorem między poślady. Gdy wylizał dziurkę, wpakował swoje palce, ale szybko musiał się przekonać, że pizda Miśka jest już gotowa, bowiem po chwili Miś poczuł, jak kutas napiera mu na wrota. Właził powoli, rozpychając dziurkę, a kiedy się zadomowił, Miś usłyszał:
- Ruszaj dupą!
Miś posłusznie odparł się rękoma o ścianę, rozszerzył nogi i poczuł, jak Lis zanurkował mu jęzorem między poślady. Gdy wylizał dziurkę, wpakował swoje palce, ale szybko musiał się przekonać, że pizda Miśka jest już gotowa, bowiem po chwili Miś poczuł, jak kutas napiera mu na wrota. Właził powoli, rozpychając dziurkę, a kiedy się zadomowił, Miś usłyszał:
- Ruszaj dupą!
I zaczęło się ostre jebanie Miśka. Najpierw pod ścianą, na stojąco. Potem na pieska, z Misiem opartym o łóżko. W końcu, w różnych konfiguracjach na łóżku. Choć Miś, co chwilę niuchał popersa, to i tak cały czas wył, czując jak Lis mu rozpierdala pizdę. Nie przeszkadzało to jednak Misiowi, by mówić:
- O ku... O kurwaaaa...! Pierdol mnie!!! - tymi słowami, jeszcze bardziej podkręcał Miś, Liska.
Przy okazji, też docenił, sprawność i kondycję Lisa. Skomplementował, że treningi biegowe Liska, również dają nieziemskie wyniki w łóżku. Miś czuł, jak ma już przeoraną pizdę, a po Lisie końca nie było widać. Łapał jeszcze, za suty Misia, by ten w reakcji, zaciskał mu luźną już dupę na kutasie i pierdolił ostro dalej.
Na koniec, wylądowali poza łóżkiem. Miś leżał na podłodze oparty o łóżko, a Lisek stojący nad nim, kazał ojebać mu do spustu kutasa. Lis zapragnął spuścić się na mordę i do ryja Misia, wiec Misiek grzecznie wykonał polecenie i przyjął gorący ładunek spermy, na siebie i do siebie.
niedziela, 26 stycznia 2020
20.1.25/26. Dzień po dniu
20.1.25. W sobotę, Miś obudził się napalony. Było dość wcześnie, więc Misiek wstał, by przeczekać do pobudki Liska. Po 2 godzinach, gdy zajrzał ponownie do sypialni, Lis na szczęście był już rozbudzony. Miś od razu dał do zrozumienia, że chce się teraz kochać.
W zasadzie, wszystko rozegrali w jednej pozycji - na jeźdźca. Misiek dosiadł Liska i ujeżdżając mu kutasisko, dość szybko sam się spuścił, zalewając klatę, brodę i usta Liska. Nic dziwnego. Po 5 dniach od ostatniego dojenia, był mocno napalony. Nie wiele potrzebował, by dojść, a penetracja wielkim kutasem, jeszcze to przyśpieszyła. Po szczytowaniu, Miś miał średnią ochotę na dalsze posuwanie mu dupy. Najchętniej, przełożyłby dalsze jebanie na wieczór, ale ta opcja, niekorzystna dla Liska, nie wchodziła w grę. Z drugiej strony, Misia kręciło, by się przekonać, na ile po orgazmie, da radę dalej aktywnie ujeżdżać kutasa. Po krótkim odpoczynku, cały czas ze sztywnym chujem w tyłku, wznowił ujeżdżanie, by Liska doprowadzić do orgazmu. Udało się to, po w miarę krótkim, ale intensywnym jebaniu. Miś dał z siebie wszystko i ostro, bez taryfy ulgowej, podskakiwał na kutasie Liska, by w końcu ten skleił mu spermą dziurę.
20.1.26. Następnego dnia wieczorem, kolejne jebanie Misia. Tym razem, to Lisek odpowiedział na standardowe przytulaki Misia i takiej okazji, Miś nie mógł przegapić. Wszak lubi seks i nigdy mu go za wiele. Dzięki temu, że wcześniej rozmawiali o tym, by Lisek odgrywał w seksie bardziej dominującą rolę, Miś tym razem mógł całkowicie oddać się na jebanie. Tym razem, to Lis zarządzał pozycjami, a Miś tylko dawał tyłek do rżnięcia i jęczał, gdy z każdym pchnięciem, kutas rozciągał mu pizdę. W trakcie, Lisek nawet, położył dłoń na ustach Miśka, by go trochę uciszyć. Co prawda zrobił to delikatnie, a Miś w takich sytuacjach oczekuje silnej ręki samca, ale i tak miło, że rozmowy dają jakiś efekt i takie gesty się pojawiają. Dla Misia to też znak, że trzeba kontynuować rozmowy o potrzebach i fantazjach, by więcej fajnych akcji ze strony Liska się pojawiało.
Lisek przejechał Misia w kilku pozycjach, ale sumarycznie to nie było jakieś długie ruchanie. W pewnym momencie, po prostu nie zapanował nad kutasem i spierdolił się do środka, posuwając Misia jeszcze przez jakiś czas, razem ze swoją spermą. Ponieważ w końcu, kutas wysunął się z dziurska, Miś doszedł na ręcznym, stymulowany sutkami przez Liska.
Lisek przejechał Misia w kilku pozycjach, ale sumarycznie to nie było jakieś długie ruchanie. W pewnym momencie, po prostu nie zapanował nad kutasem i spierdolił się do środka, posuwając Misia jeszcze przez jakiś czas, razem ze swoją spermą. Ponieważ w końcu, kutas wysunął się z dziurska, Miś doszedł na ręcznym, stymulowany sutkami przez Liska.
sobota, 18 stycznia 2020
20.1.18. O KU!.......... rwa....
20.1.18. Po ostatnim intensywnym jebaniu dzień po dniu, Miś został zaspokojony mniej więcej na tydzień. Dopiero po 5 dniach cokolwiek pomyślał o seksie, a 6 dnia napięcie na tyle wzrosło, że Miś wracając z pracy, napisał do Liska na komunikatorze, słowo klucz "Mrrrr". W domu jednak, nic się nie wydarzyło. Oczywiście Miś się łasił, ale Lisek reagował po staremu na te czułości. Znaczy był brak reakcji. Z drugiej strony Miś, też zachowywał się po staremu, gdyż nie powiedział wprost o co mu chodzi. To potwierdza, że do Lisa trzeba mówić wprost, konkretnie, bezpośrednio.
7 dnia, Miś obudził się pierwszy i od razu pobudzony. Było jeszcze dość wcześnie, a Lisek smacznie spał, więc Miś po prostu wstał. Wiedział, że budząc go, i tak nic by nie uzyskał. Za to, gdy po półtorej godziny wrócił do łóżka, Lisek już nie spał. Tym razem, prócz tego, że Miś się łasił, również w końcu powiedział, że chce się kochać. Lisek jednak zaproponował, by przełożyć to na później, po treningach sportowych. Czyli do popołudnia, a w domyśle do wieczora.
Dzień upływał na różnych aktywnościach, ale napięcie cały czas rosło w Misiu. Po godzinie 20 już nie wytrzymał i ponownie podszedł do Lisa, zachęcać do seksu. No nareszcie Lisek był na tak, więc Miś poszedł się szykować do łazienki. I trochę z tego całego podniecenia zaszalał, goląc sobie na zero łono.
W łóżku, po krótkich pieszczotach i buziakach, Lisek przeszedł do lizania dziurki Misia. Tym razem Misiowi, nie dane było posmakować kutasiska, bowiem Lisek gdy skończył międlić jęzorem i palcem dziurkę, splunął na swojego chuja i zaczął napierać na dziursko Misia.
W trakcie seksu obaj komplementowali się na wzajem, jak pasują do siebie, jak cudownie się czują w środku, jaki duży sprzęt, itp. W pewnym momencie, w trakcie pauzy w pozycji na jeźdźca, Miś jakby bardziej dosiadł Liska i gdy kutas wbił mu się jeszcze głębiej, zareagował bezwiednie mówiąc:
- O KU!.......... rwa.... - dopowiadając drugą część, gdy zapanował nad emocjami z rozpychanej dziurki. Nie umknęło to uwadze Liska. Zareagował z zadowoleniem widząc, że była to spontaniczna reakcja Misia, na nieoczekiwany bodziec, wywołany jego kutasem.
Lisek dalej pierdolił Miśka, a Miś poddawał się, jęcząc i wyjąc jak rasowa suka. Aż w pewnym momencie, Lis wziął jaśka i podał Misiowi.
- Lubię jak jesteś głośny, ale wiesz... za ścianą sąsiedzi... Nie wiadomo, jak to słychać... - powiedział Lisek, a Miś grzecznie zakneblował się, zagryzając poduszkę. Misia takie akcje mega kręcą. Gdyby Lis przy tym byłby bardziej stanowczy oraz zakneblował Misia gaciami, to już byłby odlot. Ale nie ma co narzekać, i tak zagryzając poduszkę, Miś jęczał ile wlezie. Lis w tym czasie, robił swoim kutasem z pizdą Misia, co zechce. Jebał na pełnej prędkości, a Miś nawet na popku, z zaciśniętą poduszką, wył wniebogłosy, czując jak rozorywana jest jego dziura. Suka dla swojego Ogiera zrobi wszystko, wiec Miś wytrzymał do końca, gdy Lisek jęknął i zapłodnił go gorącą spermą.
W trakcie seksu obaj komplementowali się na wzajem, jak pasują do siebie, jak cudownie się czują w środku, jaki duży sprzęt, itp. W pewnym momencie, w trakcie pauzy w pozycji na jeźdźca, Miś jakby bardziej dosiadł Liska i gdy kutas wbił mu się jeszcze głębiej, zareagował bezwiednie mówiąc:
- O KU!.......... rwa.... - dopowiadając drugą część, gdy zapanował nad emocjami z rozpychanej dziurki. Nie umknęło to uwadze Liska. Zareagował z zadowoleniem widząc, że była to spontaniczna reakcja Misia, na nieoczekiwany bodziec, wywołany jego kutasem.
Lisek dalej pierdolił Miśka, a Miś poddawał się, jęcząc i wyjąc jak rasowa suka. Aż w pewnym momencie, Lis wziął jaśka i podał Misiowi.
- Lubię jak jesteś głośny, ale wiesz... za ścianą sąsiedzi... Nie wiadomo, jak to słychać... - powiedział Lisek, a Miś grzecznie zakneblował się, zagryzając poduszkę. Misia takie akcje mega kręcą. Gdyby Lis przy tym byłby bardziej stanowczy oraz zakneblował Misia gaciami, to już byłby odlot. Ale nie ma co narzekać, i tak zagryzając poduszkę, Miś jęczał ile wlezie. Lis w tym czasie, robił swoim kutasem z pizdą Misia, co zechce. Jebał na pełnej prędkości, a Miś nawet na popku, z zaciśniętą poduszką, wył wniebogłosy, czując jak rozorywana jest jego dziura. Suka dla swojego Ogiera zrobi wszystko, wiec Miś wytrzymał do końca, gdy Lisek jęknął i zapłodnił go gorącą spermą.
Na końcu, gdy ochłonęli, Miś wspomagany pieszczotami Liska, zwalił sobie, wylewając na siebie swoje soki.
sobota, 11 stycznia 2020
20.1.11. "Miś miał rano ochotę, tak?"
20.1.11. Sobota rano. Miś budzi się i zaczyna tulić się do Liska, który zresztą, również już się przebudził.
- To po wczorajszym, Miś ma jeszcze ochotę...? - zapytał z zadziwieniem Lisek.
- Yyyymmm.. No może... Mogę mieć... - odparł nieskładnie, trochę speszony Miś.
Później, rozmowa potoczyła się na inne tematy, by w końcu obaj wstali i zaczęli dzień.
Sobota po południu. Nieoczekiwanie podchodzi Lisek i wkłada rękę, w tylną kieszeń spodni Misia, łapiąc go za pośladek. Za chwilę, z drugą ręką postępuje podobnie, ściskając za drugi poślad.
- Miś miał rano ochotę, tak? - zapytał zaczepnie Lisek.
- Mhm - przytaknął Miś nieśmiało, zaskoczony trochę tym co się dzieje.
Trzymając ręce na pośladach, Lisek zaciągnął Misia, prowadząc przez całe mieszkanie, do sypialni. Tam szybko pozbyli się odzienia, a gdy wylądowali w łóżku, Miś miał już lisisko, w gębie. Podczas przerwy w obciąganiu, poszli w ślimaka. Towarzyszące temu, stymulujące ruchy ciała Liska, zdradzały, że ma on ochotę na coś więcej, więc wkrótce Miś wyskoczył z wyrka do łazienki, przygotować się.
Gdy powrócił, Lisek ponownie przystawił mu kutasa go do ryja. Miś dobrze wiedział, że tym razem nie chodziło o dalsze pieszczoty. Miś miał nawilżyć lisisko do tego, co Lis chciał zaraz nim robić. Zaślinionego wyjął z mordy Misia i wpakował do gotowej, wilgotnej pizdy. I dobrze posuwał. Miś słusznie podejrzewał, po wczorajszym ruchaniu, Liskowi dziś zejdzie się dłużej, zanim dojdzie. Gdyby nie popers, Miś nie dałby rady, tak długo, tak dużym kutasem być posuwanym.
Miś chciał szczytować jako pierwszy, będąc jeszcze posuwanym przez Liska. Złapał więc za kutasa i zaczął stawiać go na baczność, a gdy stwardniał, to walił na maksa, by się szybko spuścić. Standardowo, Miś obficie rozbryzgał spermę, na klatę i brzuszek. Chwilę później, Lis wyjął swojego z dupki i dorzucił swój ładunek, na klatę i brzuch Misia.
Gdy powrócił, Lisek ponownie przystawił mu kutasa go do ryja. Miś dobrze wiedział, że tym razem nie chodziło o dalsze pieszczoty. Miś miał nawilżyć lisisko do tego, co Lis chciał zaraz nim robić. Zaślinionego wyjął z mordy Misia i wpakował do gotowej, wilgotnej pizdy. I dobrze posuwał. Miś słusznie podejrzewał, po wczorajszym ruchaniu, Liskowi dziś zejdzie się dłużej, zanim dojdzie. Gdyby nie popers, Miś nie dałby rady, tak długo, tak dużym kutasem być posuwanym.
Miś chciał szczytować jako pierwszy, będąc jeszcze posuwanym przez Liska. Złapał więc za kutasa i zaczął stawiać go na baczność, a gdy stwardniał, to walił na maksa, by się szybko spuścić. Standardowo, Miś obficie rozbryzgał spermę, na klatę i brzuszek. Chwilę później, Lis wyjął swojego z dupki i dorzucił swój ładunek, na klatę i brzuch Misia.
piątek, 10 stycznia 2020
20.1.10. "Mrau" - czyli Miś z Lisem i dildem, na zmiany
20.1.10. "Mrrrr" oraz "Mrau" - takie wiadomości otrzymał Miś na komunikatorze, gdy wracał z pracy do domu. "Początek weekendu, całkiem dobrze się zapowiada" - pomyślał Miś, bowiem taki przekaz od Liska oznacza, że ma on ochotę na igraszki miłosne.
I faktycznie, w domku Lisek już czekał w łóżeczku w niebieskich jockstrapach. Misiowi kazał się przygotować informując, że sam już jest gotowy. Wręczył też białe jockstrapy do założenia. "Wow! Szykuje się jebańsko na zmianę" - pomyślał Miś i czym prędzej poszedł do łazienki szykować się.
Gdy wrócił, dobrał się do sterczącego kutasa, który nie mieścił się już Liskowi w jocksach. Zaraz jednak, Lis gestami zasugerował, aby Miś obrócił się do pozycji 69, ale tylko po to, by dobrać się jęzorem do tyłka Misia. W tym momencie, Misiek przestał ssać kutasa, i również zaczął wiercić językiem po dziurze Lisa. Ale ta "rywalizacja" i tak nie miała sensu, bowiem ustalili, że pierwszy zapięty będzie Miś.
Lisek jak jebie, to jebie. Miś musi przyznać, że przynajmniej analnie, Lis nauczył się przy nim, a raczej na nim, jak posuwać samca. A że chuja ma konkretnego, zarówno w długości jak i grubości, to pchając pizdę, rozjebuje ją doskonale. Misiowi pozostaje tylko krzyczeć lub głośno jęcząc zaciskać zębami pościel.
I zmiana. W końcu po wielu miesiącach wyczekiwania, Miś ma okazję zapiąć Liska. Najpierw, musi jednak postawić kutasa. Rozgrzana jeszcze po jebaniu pizda nie ułatwia tego, ale Lis pomaga szarpiąc Misia za suty. W końcu, kutas Miśka zatopił się w dziursku. Nareszcie może nim pchać i rozpychać dupkę. Miś z zadowoleniem zauważa, że może pozwolić sobie ostre posuwanie Lisa. Kiedyś po kilkunastu mocniejszych ruchach, Lisek zaczynał protestować. Teraz ograniczeniem jest tylko zbliżający się orgazm Misia, wymuszający zwolnienie ruchów, a nawet chwilową zastopowanie.
Znowu zmiana. Ponownie Lis zapiął Misia. Ostro jebie, a Miś stale wyje i krzyczy. Lis znalazł również sposób, by trochę odpocząć. Na pomocnika, zaprzągł czarne dildo. Na żelował i wpierdolił go całego, do dość luźniej już pizdy Misia. Poruchał nim chwilę, a potem na zmianę, co pchnięcie, podmieniał ze swoim kutasem. Miś już co chwilę niuchał popka, i choć dalej wył, to chciał mieć jeszcze bardziej konkretnie rozjebaną pizdę. Lis też miał niecne plany, bowiem próbował jebać Misia na dwa baty, dokładając do swojego kutasa, czarnego pomocnika. Ale Misiek jeszcze miał za mało rozjechane dziursko, a anatomiczne kształty dilda, również utrudniały równoległą penetracje dupki Misia. Kiedyś na pewno się uda.
A tymczasem zmiana. Miś kolejny raz zapiął Liska i mógł go orać ile chce. Popek w seksie dobrze robi również Liskowi, ale i tak to co dobre, kiedyś się kończy. Miś nie chciał kolejny raz zwalniać tempa. Wręcz przeciwnie, przyspieszył i maksymalnie uderzał w zadek, by głęboko zostawić w Lisku, swoją spermę.
Na koniec, Lis kazał wsadzić sobie dildo, a następnie Miś miał go dosiąść i ujeżdżać. Po orgazmie Misiek miał już średnią ochotę na takie akcje, no ale czego nie robi się dla ukochanego. Tym bardziej, że w tym samym czasie Lis, również będzie nadziany na kutasa, więc również od środka będzie czuł każde podskoki Misia. Dupka Liska jednak wymęczona już była, na taką konfigurację. Po kilku podskokach Misia, czarne dildo za bardzo dawało się we znaki Liskowi. Skończyło się tak, że Miś delikatnie drażnił dildem dupkę Liska, podczas gdy Lis walił sobie do spustu na brzuszek.
sobota, 4 stycznia 2020
20.1.4. Na pieska i czarne dildo
20.1.4. Mija trzy dni i Miś zaczyna łasić się do Liska. Napięcie cały czas rośnie, więc w końcu oznajmia słownie, że chce pobrykać. Lisek co prawda potwierdza, że "widzi to", ale ze swojej strony proponuje, aby później wrócili do tematu. No nic, Miś poczeka, Miś wytrzyma i przy okazji wykaże dużo cierpliwości, czekając wieczorem "na Liska".
Gdy już obaj znaleźli się w łóżku, można było budować atmosferę. Mis zaczyna łasić się i macać Liska, a Lisek, oczywiście w swoim stylu "sabotuje" z początku wtrącając, jakieś przemyślenia z bieżącego dnia. Ale Miś tylko przytakuje i dalej zajmuje się ciałem Liska. Zdejmuje mu gatki i koszulkę, by mieć więcej ciała do pieszczot. Liże je, schodząc stopniowo językiem od uszu do krocza. Tam końcówką języka, wspina się po stojącym kutasie, by na szczycie wylizać całą główkę, a potem objąć ją ustami. Miś jest sprawnym ssakiem, więc jak już dorwie się do chuja, to opierdala na maksa. Chce przyjemność samcowi, a sobie również, bowiem Miś uwielbia zajmować się dorodnym przyrodzeniem. Po dłuższej chwili porzuca gnata, i jęzorem wspina się po ciele do góry. Całują się, po czym Lisek pyta się, czy Miś ma ochotę, być zapięty. Z jednej strony może i dobrze, że się pyta, ale Misia męczy to, że za każdym razem musi wszystkim sterować. Zwłaszcza, ma być pasywkiem w łóżku, co ostatnio jest standardem. Dlatego przed tym, jak poszedł ogarnąć się do łazienki, wytknął Liskowi, aby w łóżku starał się bardziej rozkazywać i dominować.
Gotowy Miś, położył się na brzuszku, a Lis wszedł do środka, dodatkowo dociskając swoim ciałem, Misia do łóżka. Zaczął idealnie od powolnych ruchów. Ależ Miś miał rozkosz, czując w sobie każdy centymetr tego kutasiska. Lis rozpędzał się do mocniejszych pchnięć, aby w końcu zmienić pozycję na pieska. Tu już nie było litości. Jak psa tak ruchał Miśka, że ten nawet się nie zorientował, kiedy Lisek go zalał. Po prostu nie przestał i jebał ostro dalej. Miś w tym czasie złapał za swojego kutasa i zaczął walić sobie. Blisko już było, by się spuścić pod siebie, jednak nie chciał zalać spermą prześcieradła. Gdy tylko Lisek zwolnił tempo, Miś chciał zmienić pozycję. Wtedy dowiedział się, że Lisek jest już po.
Miś położył się na plecach, a Lisek zaczął go doić i pieścić za sutki. Po wcześniejszym ostrym zapinaniu, teraz średnio wypadały te Lisie pieszczoty, więc Miś wpadł na pikantniejszy pomysł. Poprosił Liska, by wpakował mu do dziurska dildo. Czarny kutas poszedł w ruch. Lisek, jedną ręką jebał Miśka didlem i jednocześnie drugą, walił mu kutasa. Miś był wniebowzięty. Stymulowany dogłębnie w całym kroczu, całkowicie pod kontrolą Liska. Nic więc dziwnego, wywołało to potężny orgazm. Głośny i treściwy.
Gdy już obaj znaleźli się w łóżku, można było budować atmosferę. Mis zaczyna łasić się i macać Liska, a Lisek, oczywiście w swoim stylu "sabotuje" z początku wtrącając, jakieś przemyślenia z bieżącego dnia. Ale Miś tylko przytakuje i dalej zajmuje się ciałem Liska. Zdejmuje mu gatki i koszulkę, by mieć więcej ciała do pieszczot. Liże je, schodząc stopniowo językiem od uszu do krocza. Tam końcówką języka, wspina się po stojącym kutasie, by na szczycie wylizać całą główkę, a potem objąć ją ustami. Miś jest sprawnym ssakiem, więc jak już dorwie się do chuja, to opierdala na maksa. Chce przyjemność samcowi, a sobie również, bowiem Miś uwielbia zajmować się dorodnym przyrodzeniem. Po dłuższej chwili porzuca gnata, i jęzorem wspina się po ciele do góry. Całują się, po czym Lisek pyta się, czy Miś ma ochotę, być zapięty. Z jednej strony może i dobrze, że się pyta, ale Misia męczy to, że za każdym razem musi wszystkim sterować. Zwłaszcza, ma być pasywkiem w łóżku, co ostatnio jest standardem. Dlatego przed tym, jak poszedł ogarnąć się do łazienki, wytknął Liskowi, aby w łóżku starał się bardziej rozkazywać i dominować.
Gotowy Miś, położył się na brzuszku, a Lis wszedł do środka, dodatkowo dociskając swoim ciałem, Misia do łóżka. Zaczął idealnie od powolnych ruchów. Ależ Miś miał rozkosz, czując w sobie każdy centymetr tego kutasiska. Lis rozpędzał się do mocniejszych pchnięć, aby w końcu zmienić pozycję na pieska. Tu już nie było litości. Jak psa tak ruchał Miśka, że ten nawet się nie zorientował, kiedy Lisek go zalał. Po prostu nie przestał i jebał ostro dalej. Miś w tym czasie złapał za swojego kutasa i zaczął walić sobie. Blisko już było, by się spuścić pod siebie, jednak nie chciał zalać spermą prześcieradła. Gdy tylko Lisek zwolnił tempo, Miś chciał zmienić pozycję. Wtedy dowiedział się, że Lisek jest już po.
Miś położył się na plecach, a Lisek zaczął go doić i pieścić za sutki. Po wcześniejszym ostrym zapinaniu, teraz średnio wypadały te Lisie pieszczoty, więc Miś wpadł na pikantniejszy pomysł. Poprosił Liska, by wpakował mu do dziurska dildo. Czarny kutas poszedł w ruch. Lisek, jedną ręką jebał Miśka didlem i jednocześnie drugą, walił mu kutasa. Miś był wniebowzięty. Stymulowany dogłębnie w całym kroczu, całkowicie pod kontrolą Liska. Nic więc dziwnego, wywołało to potężny orgazm. Głośny i treściwy.
środa, 1 stycznia 2020
20.1.1. Dwie rakiety na Nowy Rok
Podsumowanie nie jest dostępne.
Kliknij tutaj, by wyświetlić tego posta.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE :
-
Podsumowanie nie jest dostępne. Kliknij tutaj, by wyświetlić tego posta.
-
20.7.21. Kiedy Miś zdobędzie się na odwagę, by wyznać Liskowi, że aby spełniać się seksualnie, potrzebuje innego partnera? A gdy to powie, ...
-
20.7.25. - Czy może Miś, uśmiechnąć się dla mnie? - zagaił Lis. Miś wykonał nieznaczny ruch kącikami ust. - A tak jeszcze bardziej? - Prze...
-
22.5.24. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Miś nagrzany na jebanie, a Lisowi też zebrało się na amory. Podczas gry wstępnej...
-
20.3.15. Niedzielne południe. - Może masz ochotę pójść do łóżeczka? - zaczepił figlarnie Lisek. I wyruchał Miśka, zapładniając mu dupę. ...
-
23.11.18. Jaja Misia, po nocy napełnione, domagają się pilnego opróżnienia już nad ranem. W tej porannej zabawie, Misiek jedzie na ręcznym ...
-
25.04.05. Czy Miś w końcu będzie też Bykiem? Zrównoważony plan, czyli realistyczny cel, podzielony na drobne, szybko osiągalne etapy, a dale...
-
Podsumowanie nie jest dostępne. Kliknij tutaj, by wyświetlić tego posta.
-
25.05.26. Ssak rowerowy Obudziłem się z solidnym namiotem między nogami, postawionym z moich luźnych gaci do spania. Wiedziałem, że na poran...
-
22.4.30. Miś sobotnim późnym porankiem: 1) Opierdolił gałę Liskowi, ze zdziwieniem dławiąc się przy tym nie raz i nie dwa - Lisek założył ...
